Многое из текста понятно, но лучше бы текст был на латинице.
Без проблем : )
http://portalwiedzy.onet.pl/4869,1581,1215...czasopisma.html
Na czele grupy, która miała zaatakować Bramę Arbacką, maszerowała piechota Bartłomieja Nowodworskiego. Jej zadaniem było wyrąbanie siekierami zagradzających dostęp do bramy ostrokołów. Za nią podążała piechota niemiecka Butlera i Begla. Ci mieli ogniem z rusznic osłaniać piechotę kawalera maltańskiego. Dalej szedł sam Nowodworski, którego poprzedzało 20 żołnierzy niosących potrzebne do wysadzenia bramy petardy. U jego boku postępowali niektórzy dworzanie Władysława, wśród nich Jakub Sobieski i Jerzy Ossoliński, ponadto 50 spieszonych towarzyszy z chorągwi husarskich Sobieskiego, Kossakowskiego i Chodkiewicza. Następnie ciągnęła piechota niemiecka Jakuba Learmonta i dragoni Seja. Pochód zamykał pułk lisowczyków Czaplińskiego z rajtarami Gadena i Sobieszczańskiego. Gdyby udało się wysadzić bramę, piechurzy Nowodworskiego, Butlera i Begla, zostawiwszy przy niej część ludzi, mieli się wdzierać na mury, a piechota Learmonta, lisowczycy, dragoni i rajtarzy - przez otwór w bramie wpaść do miasta i zdobywać ulice.Czoło drugiej grupy, której zadaniem było zaatakowanie Bramy Twerskiej, stanowiła piechota węgierska Feliksa Niewiarowskiego oraz piechota polska Przyłuskiego i kanclerza Lwa Sapiehy. Dalej szła piechota niemiecka Brena i szkocka Fullera, następnie 20 żołnierzy z petardami. Za nimi podążał starosta zatorski Marcin Leśniowolski z wybranymi towarzyszami ze swej chorągwi husarskiej i z pułku Marcina Kazanowskiego. Na końcu postępowała piechota niemiecka Wilhelma Appelmanna, a za nią 10 tys. spieszonych Zaporożców oraz chorągwie rajtarskie Klebeka, Rosena, Aderkasa, Sokołowskiego, Potemkina i Platemberga. Po wysadzeniu Bramy Twerskiej piechota węgierska, polska, niemiecka i szkocka miała opanować mury, a Kozacy zaporoscy z rajtarami - wedrzeć się do miasta.
Jak łatwo można zauważyć, do szturmu zaangażowano piechotę, dragonów, rajtarów, lisowczyków i znaczną część Zaporożców. Husaria i jazda kozacka - jako mało przydatne w mieście - nie wzięły w nim udziału. Wyprowadzono je z obozu i rozstawiono w szczerym polu, naprzeciw murów miejskich.
Gdy Polacy zbliżyli się do Bramy Arbackiej, Moskwicini przywitali ich tak gęstym ogniem, że mury wszystkie jak ogniste wojsko w polu stojące widziało. Z tego powodu idąca na czele piechota rozpierzchła się i nie wyrąbała zagradzających dostęp do bramy umocnień. Zadanie to spadło na barki Nowodworskiego. Kawaler maltański podsadził petardę pod wrota postawionego przed bramą ostróżka. Siła wybuchu rozerwała je na strzępy. Polacy wpadli do środka i po krótkiej walce wycięli załogę forteczki. Droga do bramy stanęła otworem. Nowodworski rozpoczął podsadzanie drugiej petardy, która miała zniszczyć bramę i umożliwić wtargnięcie do miasta. Nie było to łatwe, gdyż brama została podsypana ziemią i zatarasowana grubymi belkami. W tym czasie w szeregach obrońców wybuchła panika: wielu zaczęło w popłochu uciekać z murów. Niebawem jednak przyszli im z pomocą niemieccy najemnicy z Bramy Nikitskiej, którzy zdołali opanować sytuację. Obrońcy nasilili ostrzał. Nowodworski i jego towarzysze, pozbawieni osłony piechoty, znaleźli się w ciężkim położeniu. W dodatku z niewiadomych powodów stojący w odwodzie lisowczycy pozostali bierni. W pewnym momencie kula z rusznicy przestrzeliła prawe ramię kawalera maltańskiego (w to samo miejsce został raniony w sierpniu pod Możajskiem).
В качестве интересной подробности можно сказать, что под Москвой y королевича Владислава были телескопы подаренные Галилеем, но все они были потеряные во время этих "приключений".